Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kot. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 sierpnia 2018

Kocia poszewka na poduszkę

Hej :).

Dzisiaj wpadam na chwilę z zaległą poszewką na poduszkę, robioną na zamówienie:


 Użyłam farb do jasnych tkanin i zrobiłam stempelek w kształcie łapki.


 ********************************

Jako bonus wstawiam zdjęcie puszczyka, zrobione dzisiaj w lesie:


Wygląda na wkurzonego :P.

Pozdrawiam :).

sobota, 11 kwietnia 2015

Podróżny pojemnik kotek i przyrodniczo

Hej :).
Też macie ten problem, że chcecie zabrać na wyjazd rzeczy do tworzenia, ale nie wiecie, gdzie je schować? Ja od tej pory będę miała miłego i przydatnego towarzysza podróży, który grzecznie przechowa w swoim wnętrzu rzeczy mogące się łatwo zniszczyć:







Kotek ma w środku wyjmowany plastikowy wkład i dlatego nie będę musiała się bać o delikatne rzeczy:


Wkład zrobiłam z pustej butelki po żelu pod prysznic (obranej z etykiety, przyciętej i wypolerowanej):


I pomyśleć, że najpierw chciałam ją wyrzucić ;).

Kot jest robiony na szydełku, a oczy i nos są z filcu malowanego farbami akrylowymi. Przykleiłam je na Guttermann, więc można go prać (ale w nie za wysokiej temperaturze z uwagi na filc). Troczek służący do wiązania to wstążka. Zobaczcie, pomyślałam nawet o wąsach (żyłka):


Widok z góry:



Żeby nie wypadły nawet najmniejsze i najchudsze rzeczy, do ich przewożenia należy włożyć wkład do góry dnem. Oczywiście można go używać też bez wkładu jak zależy nam, żeby zajmował mało miejsca i nie przewozimy nic delikatnego.


Miau!

Kot normalnie stoi i z wkładem, i bez niego.
A jak komuś bardzo się nudzi, to wkładu może użyć jako kija do baseballa lub jako kubek. Widzicie jaki to genialny wynalazek ;)?

Kota zgłaszam na wyzwanie KK Organizer:



-------------------

Zobaczcie, kogo znalazłam dzisiaj w stawie:


To samica pływaka żółtobrzeżka. Chyba utknęła w wodzie pomiędzy zeschniętymi trzcinami, więc wyłowiłam ją znalezionym obok misko-śmieciem (nie chciałam brać jej do ręki, bo to drapieżny chrząszcz wyposażony w silny aparat gębowy i mógł mnie ugryźć) i przeniosłam w miejsce bez trzcin (oczywiście w tym samym stawie). Niby to pospolity chrząszcz, a ja widziałam go pierwszy raz.

Przy tym samym stawie zaczynają się już zbierać ropuchy szare:



Nie podoba mi się, że widuję coraz więcej żółwi wypuszczonych, bo komuś się znudziły, ponieważ zabierają pożywienie rodzimym zwierzętom. Takiego żółwia dzisiaj spotkałam:


Nie mam zielonego pojęcia co to za gatunek, bo to na pewno nie czerwonolicy, który jest najpopularniejszy. Muszę poszukać.

Tego żonkila też widziałam dzisiaj. Zobaczcie jaką ma dużą "trąbkę":



Ale was zasypałam zdjęciami, chyba pobiłam rekord ich ilości w jednym poście ;). Zapominałam uprzedzić na początku, że zaglądającym tu przyda się łopata :P.
Miłego wieczoru!

sobota, 21 lutego 2015

Kot z Cheshire

Hej :).
Jak ja dawno nie robiłam broszek! Nadrobiłam zaległości tworząc broszkę w kształcie głowy kota z Cheshire (tu jeszcze przed przyklejeniem zapięcia):




Ma 5,5 cm szerokości. Powstała z Fimo Soft i Effect na podkładzie zrobionym (też przeze mnie) z czarnej Fimo Professional. Do użycia kilku odcieni z każdego koloru zainspirowała mnie technika malarstwa modelinowego. Zdjęcia, na których widać, jak broszka powstawała:


 początek obklejania podkładu kolorami na futro



w trakcie robienia "futrzastej" faktury

Przypięta do ubrania:



Pracę zgłaszam na dwa wyzwania:








Kilka słów na temat zgodności z wytycznymi wyzwań:
W obu wyzwaniach inspiracją miała być książka, a mój kot jest podobny do tego z filmu. Dlaczego? Otóż poza tym rysunkiem (który swoją drogą,jest w moim egzemplarzu książki) nigdzie nie znalazłam żadnych obrazów tego kota niezwiązanych z ostatnim filmem, a na podstawie takiego rysunku nie sposób zrobić cieniowaną broszkę. Dlatego moja praca ma wyraz twarzy i kolory pośredni pomiędzy wyżej wspomnianą ilustrację, a kotem przedstawionym tutaj. Podczas robienia wzorowałam się na tym ostatnim zdjęciu, ale zmieniłam trochę kształt głowy, powiększyłam nos i usunęłam niebieskawe refleksy, żeby miał też cechy tego z ilustracji książkowej. Mam nadzieję, że jury obu wyzwań to nie przeszkadza, zwłaszcza, że w Szufladzie jedna z prac przykładowych zawiera motyw filmowego kota.

Moja interpretacja hasła "Książka.Postać.Wyobraźnia" jest następująca: książka - wiadomo, postać - kot z Cheshire jest postacią w książce "Alicja w krainie czarów", wyobraźnia - tak sobie wyobrażam tego kota i sama książka jest pisana z wyobraźnią.

Miłego wieczoru!
PS: Spodziewajcie się posta o tematyce przyrodniczej :).