Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierścionek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierścionek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 lutego 2015

Mózg millefiori

Hej :).
Byłam wczoraj w Galerii Mokotów, bo mam kartę prezentową do Empiku, a w tym przy stacji metra Centrum nie ma teraz praktycznie żadnego wyboru modelin (tu zresztą też nie było ich dużo, ale przynajmniej zdobyłam dwa pilnie potrzebne kolory). W tym samym centrum handlowym mama kupiła mi kolejną par trampek, tym razem czarne slip ony. Nie rozumiem po co ludzie kupują je w Vansie, skoro moim zdaniem lepiej mieć więcej par tańszych trampek, zwłaszcza do malowania. Mają tak dużą powierzchnię z przodu bez szwów i sznurówek, że pewnie będę miała kłopot, żeby się zdecydować na wzór ;).
Oto mózg (cóż za niespodzianka, mózg na moim blogu ;)) wyklejany plastrami millefiori imitującymi zwoje i móżdżek (on akurat powstał z odpadków po wałkach - zwojach):



 I jako pierścionek:



------------------------------------------------------

Lubię oglądać różne śmieszne filmiki z udziałem zwierząt. Jeśli wy też, to polecam te:





A dla miłośników ciekawych zachowań zwierząt filmik pokazujacy jak wąż jajożer pożera jajo.

Miłego wieczoru! :)

piątek, 12 września 2014

Oko razy dwa

Hej :).
Dzisiaj przychodzę do Was z dwoma pierścionkami z motywem oka:




Kaboszonowe oko nie jest przyklejone do bazy. Umieściłam je w bazie na chwilę i potem nie mogłam już go wyciągnąć. xD Ale to nie problem, bo ta baza była jego docelowym miejscem. :)

Miłego wieczoru!  :).

piątek, 18 lipca 2014

Zielone wyzwanie :)

Hej :).
Jestem chwilowo w domu, więc żeby na blogu nie świeciło pustkami, wstawiam post. :)
W ostatnim czasie mam fazę na krajobrazy, więc świeżo po przyjściu paczki ze Sklepiku Dla Was z Premo! powstał taki oto pierścionek:



Zauważyłam, że przy pracy z Premo! da się lepiej nadać fakturę niż przy Fimo Soft. No i faktura jest mniej podatna na "zamazanie".
"Woda" jest zrobiona z Fimo Liquid.

Pierścionek zgłaszam na wyzwanie w Modelina moje hobby.


Miłego dnia!

sobota, 24 maja 2014

Mr mózg :P

Hej :).
Jakiś czas temu w mojej głowie ukazała się wizja mózgu (a jakżeby inaczej :P) w meloniku, z wąsami i monoklem. Sam mózg jest ulepiony z transparentnej fioletowej Fimo:




Jego oczy świecą w ciemności:


Życzę wszystkim miłego weekendu! :)

poniedziałek, 31 marca 2014

Pierścionek mózg i niedzielny spacer ;)

Hej ;)
Post miał być wczoraj, ale z powodów technicznych jest dopiero dzisiaj ;). W najbliższym czasie postaram się wstawić ten nieszczęsny modelinowy tutorial.
Mieszkam koło lasu, na skraju którego znajdują się dwa jeziorka. Poszłam tam wczoraj, bo chciałam pooglądać żaby, jednak najpierw wstąpiłam do "znajomego" puszczyka:


Odwiedziłam go jednak nie tylko w celu zobaczenia czy siedzi w swojej dziupli. Sowy, podobnie jak inne ptaki drapieżne łykają drobne ofiary w całości i wypluwają ich sierść, pióra i kości w formie wypluwki. Na podstawie jej składu można dowiedzieć się co sowa zjadła w ostatnim czasie. Zainteresowanym polecam internet, nie będę wstawiała ich zdjęcia na blogu, bo kogoś może to brzydzić (spokojnie nie śmierdzą ;)). Miałam szczęście - pod drzewem leżały cztery świeże wypluwki i zabrałam je do domu (moi rodzice pozwalają mi zabierać do domu różne dziwne rzeczy xD). Do tej pory analizowałam wypluwki dwóch gatunków sów: puszczyka i płomykówki (zresztą w naturze widziałam tylko te dwa gatunki).

Nad stawem naliczyłam ponad 100 ropuch szarych (żab praktycznie nie było), widziałam też w paru miejscach złożony skrzek. W wodzie pływała również duża martwa ropucha, której nie omieszkałam stamtąd wyłowić i zabrałam ją do domu. Obecnie czeka w zamrażalniku na zakonserwowanie w formalinie. Jak nikt nie podejmie się tego zadania, to ropucha będzie ciekawym rekwizytem na Prima Aprilis (hahaha, jak powiedziałam o tym mojej mamie to pożałowała, że pozwoliła mi ją zabrać xD). Wstawiam zrobione wcześniej zdjęcie żaby, bo nie wzięłam na spacer aparatu (szkoda...); zdjęcie puszczyka też było zrobione kiedy indziej, ale widnieje na nim ten sam osobnik ;).


Mam jeszcze jedną pamiątkę po spacerze, a mianowicie wielki pęcherz na pięcie. W sobotę kupiłam sobie nowe glany. Miałam je wtedy na nogach przez parę godzin i mnie nie obtarły, więc stwierdziłam, ze mogę pójść w nich na spacer do lasu i to był błąd (dla niewtajemniczonych: tego typu buty na początku prawie zawsze obcierają i trzeba je najpierw rozchodzić). Chociaż założenie ich na spacer miało jedną zaletę: nie musiałam się martwić, że będę miała mokre stopy jak niechcący je pomoczę Już kiedyś straciłam równowagę i wpadłam do stawu w adidasach i nie było to miłe (chociaż wtedy nawet kalosze by mi nie pomogły, miałam mokre nogi do połowy uda ;)).

A teraz wspomniany pierścionek mózg ulepiony z modeliny:




Jako biolog nie mogłam się powstrzymać przed zrobieniem biżuterii z moim ulubionym organem :)
Pozdrawiam ;)