Hej :).
Jakiś czas temu kupiłam w Obi silikon bezoctowy (sanitarny)i chciałam się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami.
1. Cena
W Obi duża butla silikonu octowego sanitarnego kosztuje 13 zł, a bezoctowego sanitarnego 18. 1:0 dla octowego
2. Zapach
Tutaj nie będę przyznawać punktów. Dlaczego? Moim zdaniem bezoctowy ma gorszy zapach, a mojej mamie bardziej przeszkadza z kolei octowy (jeśli bezpośrednio powąchamy niezaschnięty silikon). Czyli tutaj wszystko zależy od osoby.
3. Uciążliwość dla domowników
Bezoctowy czuć tylko wtedy, jeśli trzymamy pracę blisko nosa, a octowy czuć z dala od pracy. 1:1
4. Wygoda przy pracy i praktyczność
*Gęstość - Octowy daje się ładnie wyciskać, a bezoctowy jest mega gęsty i ciężko się go wyciska (zwłaszcza jak trzeba zrobić równy krem). Na skutek jego gęstości pod wpływem ciśnienia zrobiła mi się dziura w woreczku strunowym i musiałam prosić o pomoc dziadka o_O. 2:1 dla octowego
*Czas schnięcia - W przypadku octowego jest to zazwyczaj do 24 godzin, a w przypadku bezoctowego całkowite wyschnięcie w środku może potrwać nawet tydzień (!). 3:1 dla octowego
Czas tworzenia naskórka jest podobny.
5. Wygląd pracy
*Kolor - Octowy jest śnieżnobiały, a bezoctowy lekko szary. 4:1 dla octowego
*Połysk - Octowy (sanitarny lub uniwersalny błyszczący) ładnie się błyszczy, a bezoctowy (sanitarny) jest matowy. 5:1 dla octowego
Podsumowanie: Wynik końcowy to 5:1 dla octowego, dlatego moim zdaniem lepiej jest kupić silikon octowy, chyba, że zapach octu definitywnie przekreśla komuś możliwości jego stosowania.
Mam nadzieję, że moje porównanie okaże się pomocne :).
Żebyście mogli na własne oczy przekonać się o wyglądzie pracy z silikonem bezoctowym, wstawiam pudełko mojej roboty z kremem robionym właśnie nim:
Nie jestem z niego zadowolona, bo silikon popsuł efekt :(.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 18 maja 2014
czwartek, 1 maja 2014
Radioaktywne pudełko oraz zaproszenie na candy
Ostatnio rzadko wstawiałam posty, więc dzisiaj dodaję jeszcze drugi:
Radioaktywne pudełko powstało niecały rok temu z mojej miłości do chemii, fizyki i rozpadów promieniotwórczych ;). Poza tym lubię połączenie żółty - czarny i ten znaczek w ogóle fajnie wygląda :P. Ogólnie jest to kupne drewniane pudełko pomalowane farbami akrylowymi. Średnica podstawy to ok. 5, 5 cm.
Chciałabym Was serdecznie zaprosić na candy u M. Co prawda sama nie biorę w nim udziału, bo to zdecydowanie nie moje klimaty, jednak dla miłośników księżniczek czy misiów oraz osób chcących podarować swoim dzieciom z okazji Dnia Dziecka wyjątkowy prezent (M. tworzy śliczne i godne podziwu prace) nagroda będzie jak znalazł ;).
Radioaktywne pudełko powstało niecały rok temu z mojej miłości do chemii, fizyki i rozpadów promieniotwórczych ;). Poza tym lubię połączenie żółty - czarny i ten znaczek w ogóle fajnie wygląda :P. Ogólnie jest to kupne drewniane pudełko pomalowane farbami akrylowymi. Średnica podstawy to ok. 5, 5 cm.
Chciałabym Was serdecznie zaprosić na candy u M. Co prawda sama nie biorę w nim udziału, bo to zdecydowanie nie moje klimaty, jednak dla miłośników księżniczek czy misiów oraz osób chcących podarować swoim dzieciom z okazji Dnia Dziecka wyjątkowy prezent (M. tworzy śliczne i godne podziwu prace) nagroda będzie jak znalazł ;).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
