Hej :).
Zapisałam się na kiermasz (będzie pod koniec marca), wiec spodziewajcie się postów ze zdjęciami rzeczy, które będę wystawiała, a na koniec relacji z samego kiermaszu. Z projektu przelewającego się przez ocean jedna rzecz jest już prawie gotowa, wiec o niej też niedługo będzie. :)
Oto tytułowy bohater:
Szczerze powiedziawszy szkoda mi kasy na kamienie (taak, nie ma to jak szczerość xD), dlatego używam do sutaszu kaboszonów z modeliny lub szklanych. Zresztą na kamieniach się w ogóle nie znam, więc nawet nie wiem ile powinny kosztować i jakby sklep ich nie podpisał, to musiałabym sprawdzać na fakturze co to :P.
Naszyjnik bardzo spodobał się mojej babci, więc został przez nią przygarnięty (na razie nie dorobił się jeszcze łańcuszka, ale pracę trwają - nie będzie to taki zwykły łańcuszek), chociaż chyba zrobię jeszcze jeden taki sam (specjalnie zamówiłam ostatnio kolejny taki kaboszon), bo chcę mieć też jakąś poważniejszą biżuterię. Babciu, opiekuj się nim dobrze! ;)
Ostatnio przyszło mi do głowy zdanie, które bardzo mnie rozbawiło: Tasiemiec uzbroił się w cierpliwość. Hmm, mam nadzieję, że uważaliście na lekcjach biologii ;).
Jeleń z kaboszonu pozdrawia Was serdecznie, a co! :).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sutasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sutasz. Pokaż wszystkie posty
środa, 4 marca 2015
niedziela, 7 grudnia 2014
Sutasz i informacja
Hej :).
Nadal jestem w szpitalu, tylko chwilowo wypuścili mnie do domu.
Chciałam wstawić sutaszowego aniołka, ale zapomniałam mu zrobić zdjęcia jak było jasno, więc wstawiam inny zaległy sutasz:
Jest inspirowany zdjęciem znalezionym w internecie, tylko dół zrobiłam według mojego pomysłu. Bardzo podoba mi się ten kaboszon crackle.
----------------------------------------
Pamiętacie tutorial na świąteczne kolczyki, który dodałam jakiś czas temu? Zgłosiłam go na wyzwanie w Skrzydlatej Chatce i od dzisiaj do 13 grudnia możecie na niego głosować tu klikając w serduszko w prawym górnym rogu (ma numer 3). Żeby zagłosować nie trzeba być nigdzie zarejestrowanym czy zalogowanym. Będę bardzo wdzięczna za wszystkie głosy :).
Miłego wieczoru!
Nadal jestem w szpitalu, tylko chwilowo wypuścili mnie do domu.
Chciałam wstawić sutaszowego aniołka, ale zapomniałam mu zrobić zdjęcia jak było jasno, więc wstawiam inny zaległy sutasz:
Jest inspirowany zdjęciem znalezionym w internecie, tylko dół zrobiłam według mojego pomysłu. Bardzo podoba mi się ten kaboszon crackle.
----------------------------------------
Pamiętacie tutorial na świąteczne kolczyki, który dodałam jakiś czas temu? Zgłosiłam go na wyzwanie w Skrzydlatej Chatce i od dzisiaj do 13 grudnia możecie na niego głosować tu klikając w serduszko w prawym górnym rogu (ma numer 3). Żeby zagłosować nie trzeba być nigdzie zarejestrowanym czy zalogowanym. Będę bardzo wdzięczna za wszystkie głosy :).
Miłego wieczoru!
wtorek, 4 listopada 2014
Czwarty sutasz
Hej :).
Przed Wami czwarty w moim życiu sutasz:
Wiem, że nie jest idealnie równy (niestety pszczoła jest trochę po skosie), ale i tak jestem z niego względnie zadowolona.
Kaboszon zrobiłam w następujący sposób: wzięłam czarną modelinę i zrobiłam z niej kulkę, w którą wcisnęłam zawieszkę w kształcie pszczoły. Następnie pracę obficie posmarowałam pigmentem w kolorze brązu i upiekłam.
A propos pieczenia, to na blogu w najbliższym czasie zapewne nie będzie modelinowych wyrobów, bo popsuł nam się piekarnik. Ale nie martwcie się, szykują się inne rzeczy (np. teraz jestem w trakcie kolejnego sutaszu).
Wiecie już co chcecie dostać na święta? Ja wiem, że dostanę całą górę przydasi i bluzę, którą pokazywałam w jednym z poprzednich postów. W najbliższym czasie powinny przyjść do mnie paczki z owymi przydasiami i to będzie wymagało silnej woli, żeby ich nie otworzyć. :) Dzięki temu, że już jakiś czas temu zrobiłam świąteczne prezenty, nie muszę się denerwować. Zresztą zawsze robię prezenty wcześniej i żałuje, że nie mogę dać ich od razu xD.
Macie jeszcze zdjęcia z pracy nad jednym z kominów (niedługo wstawię go na bloga). Tak naprawdę to zrobiłam dwa takie same, bo jeden jest dla mnie, a drugi dla cioci (oba są mega miękkie!). Strasznie mi się podoba ten przechodzący kolor <3.
Miłego wieczoru! :)
Przed Wami czwarty w moim życiu sutasz:
Wiem, że nie jest idealnie równy (niestety pszczoła jest trochę po skosie), ale i tak jestem z niego względnie zadowolona.
Kaboszon zrobiłam w następujący sposób: wzięłam czarną modelinę i zrobiłam z niej kulkę, w którą wcisnęłam zawieszkę w kształcie pszczoły. Następnie pracę obficie posmarowałam pigmentem w kolorze brązu i upiekłam.
A propos pieczenia, to na blogu w najbliższym czasie zapewne nie będzie modelinowych wyrobów, bo popsuł nam się piekarnik. Ale nie martwcie się, szykują się inne rzeczy (np. teraz jestem w trakcie kolejnego sutaszu).
Wiecie już co chcecie dostać na święta? Ja wiem, że dostanę całą górę przydasi i bluzę, którą pokazywałam w jednym z poprzednich postów. W najbliższym czasie powinny przyjść do mnie paczki z owymi przydasiami i to będzie wymagało silnej woli, żeby ich nie otworzyć. :) Dzięki temu, że już jakiś czas temu zrobiłam świąteczne prezenty, nie muszę się denerwować. Zresztą zawsze robię prezenty wcześniej i żałuje, że nie mogę dać ich od razu xD.
Macie jeszcze zdjęcia z pracy nad jednym z kominów (niedługo wstawię go na bloga). Tak naprawdę to zrobiłam dwa takie same, bo jeden jest dla mnie, a drugi dla cioci (oba są mega miękkie!). Strasznie mi się podoba ten przechodzący kolor <3.
Miłego wieczoru! :)
piątek, 22 sierpnia 2014
Sutasz po raz trzeci
Hej :).
Dzisiaj post o mojej trzeciej próbie sutaszu:
Z zadowoleniem stwierdzam, ze zrobiłam postępy od poprzedniego razu.
Pozdrawiam ;)
Dzisiaj post o mojej trzeciej próbie sutaszu:
Z zadowoleniem stwierdzam, ze zrobiłam postępy od poprzedniego razu.
Pozdrawiam ;)
piątek, 6 czerwca 2014
Sutasz po raz drugi
Hej :)
Właśnie skończyłam moją drugą pracę z sutaszu:
Ma około 5,5 cm wysokości (nie licząc krawatki). Nie wiem czy ją widzicie, ale krawatka jest po lewej stronie zdjęcia. Ogólnie wisior jest krzywy, ale chyba zrobiłam jednak małe postępy od pierwszego razu. Ten przynajmniej ma kamień w środku. Tak naprawdę to "kamień" jest zrobiony z modeliny i pigmentów oraz polakierowany. Zgadlibyście? ;)
Miłego wieczoru :)
Właśnie skończyłam moją drugą pracę z sutaszu:
Ma około 5,5 cm wysokości (nie licząc krawatki). Nie wiem czy ją widzicie, ale krawatka jest po lewej stronie zdjęcia. Ogólnie wisior jest krzywy, ale chyba zrobiłam jednak małe postępy od pierwszego razu. Ten przynajmniej ma kamień w środku. Tak naprawdę to "kamień" jest zrobiony z modeliny i pigmentów oraz polakierowany. Zgadlibyście? ;)
Miłego wieczoru :)
poniedziałek, 26 maja 2014
Sutasz - moja pierwsza próba
Hej :)
Jakiś czas temu dostałam sznurki do sutaszu od zaprzyjaźnionej osoby. W sobotę wieczorem coś mnie podkusiło, żeby coś z nich uszyć i powstał taki dziwny twór:
Szczerze mówiąc nie wiem czy można to w ogóle nazwać "sutasz". Nie korzystałam z żadnych poradników więc nie wiem, jak powinien być tworzony prawidłowo :). Twór ma 3,5 cm wysokości. Z tyłu podkleiłam go filcem:
Jak na pierwszy raz chyba nie jest jakoś bardzo źle?
Jakiś czas temu dostałam sznurki do sutaszu od zaprzyjaźnionej osoby. W sobotę wieczorem coś mnie podkusiło, żeby coś z nich uszyć i powstał taki dziwny twór:
Szczerze mówiąc nie wiem czy można to w ogóle nazwać "sutasz". Nie korzystałam z żadnych poradników więc nie wiem, jak powinien być tworzony prawidłowo :). Twór ma 3,5 cm wysokości. Z tyłu podkleiłam go filcem:
Jak na pierwszy raz chyba nie jest jakoś bardzo źle?
Subskrybuj:
Posty (Atom)