Hej :).
Dzisiaj o moich zmaganiach z nową techniką - sznurem tureckim. Korzystałam z tego tutorialu.
Pierwsza próba wyszła tak:
Druga była na prezentem dla mamy:
Zrobiłam ich zdjęcia już parę dni temu, ale były na nich tak rażące cienie, że nie nadawały się do publikacji, a nijak nie mogłam się ich pozbyć ustawiając bransoletki pod różnym kątem do słońca. W końcu zrobiłam tak: postawiłam odpowiednio rozłożony kalendarz obok bransoletki leżącej na tle, a żeby zdjęcia nie były poruszone, ustawiłam aparat na statywie na najniższym i przybliżyłam. Statyw był kupiony dawno temu do robienia zdjęć ptaków i nigdy nie myślałam, że wykorzystam go do robienia zdjęć biżuterii. :)
Pewnie niektórzy już wiedzą, że zostałam wyróżniona w Kreatywnym Kufrze:
Miałam za dużo rzeczy na pasku bocznym, więc utworzyłam na blogu stronę Wyróżnienia.
--------------
Już przyszła pora na małe kaczuszki (zdjęcia zrobione wczoraj):
Zastanawia mnie jak to możliwe, że bardzo młode blaszkodziobe (czyli kaczki, gęsi i łabędzie) są tak puchate, a nie nasiąkają wodą.
Miłego wieczoru! :)
