W czwartek wróciłam z Bieszczadów. Z ciekawych zwierząt widziałam pluszcza, kumaki górskie, puszczyka uralskiego, orły przednie, jelenie i dziki. Niestety nie udało mi się zobaczyć salamandry plamistej (co prawda widziałam ją parę lat temu w masywie Babiej Góry), więc jej brak zrekompensowałam sobie robiąc taki naszyjnik:
Salamandra ma 9,5 cm długości. Jest wykonana z czarnej Premo! i żółtej Fimo Soft.
Te kropki na jej grzbiecie i za oczami to gruczoły jadowe (salamandra jest toksyczna).
Jeszcze przed przyklejeniem krawatki:
Pracę zgłaszam na wyzwania:

i
Pozdrawiam :).
