wtorek, 14 sierpnia 2018

Projekt Gotycki Pokój - obraz

*post z opóźnioną publikacją, bo jestem na kajakach*

Hej :).

 Jeszcze o tym tutaj nie wspominałam, ale zamierzam przerobić część pokoju tak, żeby była w stylu gotyckim (cóż za niespodzianka, prawda? :P) i dzisiaj pierwszy post z serii o jego przemianie (oczywiście wszystkie dekoracje zrobię sama) :D.

Podczas mojego niedawnego pobytu na działce namalowałam sobie co nieco mroczny obraz:


W ramach prób wykorzystałam farby do ścian i podobrazie z odzysku.

W trakcie pracy:



Prawdziwy plener na świeżym powietrzu :P. W sumie wypadałoby kiedyś zaopatrzyć się w sztalugę.

Pozdrawiam ;).

piątek, 10 sierpnia 2018

Kaktusowy piórnik

Hej :).

W Szufladzie trwa wyzwanie "Kaktus", a że lubię te ciekawe rośliny, wykombinowałam kaktusowy piórnik:


 Wykorzystałam ścieg szydełkowy Bobble Stitch naprzemienny. Przypinki to recykling jakichś staroci :P.


Mnie osobiście bąbelki kojarzą się z kulkami kaktusa (taki kulkowy stoi u nas w domu), mam nadzieję, że Wam też ;).

http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2018/07/wyzwanie-lipcowe-otworz-szuflade.html

 Szkoda, że zapomniałam zrobić zdjęcia moich żywych kamieni, bo pasowałyby do tematu, a jutro wyjeżdżam i już nie będę miała czasu wstawić posta :/.

Miłego wieczoru!

niedziela, 5 sierpnia 2018

Kocia poszewka na poduszkę

Hej :).

Dzisiaj wpadam na chwilę z zaległą poszewką na poduszkę, robioną na zamówienie:


 Użyłam farb do jasnych tkanin i zrobiłam stempelek w kształcie łapki.


 ********************************

Jako bonus wstawiam zdjęcie puszczyka, zrobione dzisiaj w lesie:


Wygląda na wkurzonego :P.

Pozdrawiam :).

wtorek, 31 lipca 2018

Na ludowo

Hej :).

Dzisiaj, z uwagi na trwające wyzwania, ludowo-kwiatowe klimaty:


Obrazek jest wyhaftowany na zwykłej maszynie i podmalowany farbami do tkanin. Nie pytajcie się, jaka to technika, bo nie mam pojęcia, to moja ułańska fantazja :P. Niżej można zobaczyć na filmiku, jak go wyszywałam. Wszystkie kontury są robione na Łuczniku 884, którego oddała mi babcia (jeszcze nie kupiłam maszynohafciarki), ściegiem prostym, bo zygzak się psuje. Nie wykorzystałam flizeliny, bo jej nie mam, stopki do haftowania też nie, więc użyłam uniwersalnej, ząbków transportowych także nie wyłączyłam, czyli totalna amatorszczyzna. Polecam, niezła zabawa :P.

Wykorzystam panel jako przód torby płóciennej, ale do tego już muszę mieć działający zygzak lub ścieg owerlockowy (też nie działa), czyli nową maszynę.


 Szkoda, że mój Łucznik nie ma funkcji obcinania nici, przy ryglu, bo po uprasowaniu robią się takie "kropki" z nici, jak widać na oku, a obcięłam ją najbliżej, jak się dało ręcznie :/. W sumie on nic nie ma, ale darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda :P.


 Nie starałam się jeździć idealnie po konturze z farb, bo obrazek z zamysłu miał przypominać szkic.


Wspomniany wyżej filmik:


Nawet słychać skrzypiący pedał xD. Koszulka w sowy musi być :D.

Pracę zgłaszam na wyzwania:

* "polne kwiaty" na blogu DIY

https://diytozts.blogspot.com/2018/07/33-wyzwanie-polne-kwiaty.html


*"folklor" w KTM

https://klub-tworczych-mam.blogspot.com/2018/07/wyzwanie-cykliczne-folklor.html

*****************************

A na deser zdjęcie modliszki, która dzisiaj zawitała w naszym bloku:


Trzeba mieć dużo szczęścia, żeby ją zobaczyć, bo jest bardzo rzadka (chociaż najłatwiej właśnie latem).

Przez te upały odechciewa się cokolwiek robić :/.

Pozdrowienia z jakże egzotycznej Warszawy :P!

sobota, 28 lipca 2018

Księżycowe szaleństwo cz.2

Już kontynuuję pisanie poprzedniego posta.

Najpierw może wstawię wszystkie zdjęcia, a potem zadecyduję, które dam na wyzwanie.









Dobra, już wiem:


Przeniosłam jednak napis, żeby zdjęcie zrobiło lepsze wrażenie :P.
Parametry:
migawka: 1/1300
przysłona: f/7.1
ISO: 400
ostrość ustawiona na MF (najdalsza, jaką się dało, nie znam się dokładnie)
aparat: Pansonic Lumix DC-FZ82
oraz drobna korekta w IrfanView


https://szuflada-szuflada.blogspot.com/2018/07/wyzwanie-lipcowe.html

Pozdrawiam :).

Księżycowe szaleństwo cz. 1

Hej :).

Czy ogarnęła Was gorączka krwawego Księżyca? Ja napstrykałam mnóstwo zdjęć, co było spowodowane także kupieniem nowego aparatu (Panasonic Lumix DC-FZ82, jak na razie polecam :D). Pewnie widzieliście już zdjęcia z zaćmienia, ale obejrzycie jeszcze raz ;). Chociaż w sumie to blog rękodzielniczy, więc najpierw pokażę koszulkę, którą dostał mój dziadek - pasjonat fizyki (nie, po przeczytaniu tytułu posta nikt nie ma pojęcia, co na niej jest xD):



 Koszulkę zafarbowałam w garnku (była biała), a wzór namalowałam farbami do tkanin.


 Te rozetki to efekt moich szalonych prób robienia różnych kształtów przy pomocy barwników :P. Wzór wymyśliłam sama (na zasadzie "a ciekawe, co będzie, jeśli...") i podpowiem, że używa się do niego recepturek i szklanych kulek.


 Zgłaszam pracę na wyzwanie Szuflady "od cyrkla":

https://szuflada-szuflada.blogspot.com/2018/07/wyzwanie-lipcowe.html


Jedziemy dalej, teraz przyszła pora na zdjęcia "oryginału".

Och, a jednak nie. Właśnie doczytałam w regulaminie, że można zgłaszać w Szufladzie także zdjęcia, więc żal by było nie skorzystać <dziki śmiech>. Nie powinno się publikować dwóch prac na jedno wyzwanie w tym samym poście, więc za chwilę wstawię drugą część, mam nadzieję, że zajrzycie :).

czwartek, 26 lipca 2018

Co kryje w sobie las?

Hej :).

Pamiętacie o zaćmieniu Księżyca? Ja lada moment będę miała nowy aparat, więc zdjęcia na pewno będą i mam nadzieję, że lepsze, niż dwa lata temu :D. Jednak dzisiejsze prace są w innym temacie, który określiłabym jako leśno - wakacyjny:


 Co byście pomyśleli napotkawszy podczas wakacyjnych wędrówek po lesie taką sowę? Nie zdarzyło Wam się to jeszcze, prawda? Uchylę rąbka tajemnicy i powiem, że nazywa się Królowa Lasu i unika ludzkiego wzroku dzięki sprytnemu kamuflażowi. Popatrzcie tylko: szlara z liści, ciało z kory, "uszy" z gałęzi. Kiedy zamyka swoje żółte oczy, nie sposób jej dostrzec. Wakacje to najlepsza pora, żeby jej poszukać, bo z uwagi na długość dnia, wylatuje na łowy przed zapadnięciem zmroku. Podejmiecie wyzwanie? :)


 Buty są dostępne do kupienia, rzeczywisty rozmiar to 39,5. Malunek jest odporny na pranie i zginanie się buta przy chodzeniu.


 Praca kojarzy mi się z urokami wakacyjnych wycieczek po lesie, fason butów też jest raczej letni, wiec zgłaszam Królową Lasu na wyzwania:

* "Summertime" na blogu Studio75:

http://studio75pl.blogspot.com/2018/07/wyzwanie-6-summertime-challenge-6.html
 * "Ahoj, przygodo!" na blogu Zielone Koty:

https://sklepzielonekoty.blogspot.com/2018/07/wyzwanie-ahoj-przygodo.html

 ****************************

 Chciałabym wam pokazać jeszcze jedną pracę, czyli podkładkę pod kubek z puszczykiem:


Zrobiłam ją z arkuszu filcu 4 mm i pomalowałam farbami akrylowymi. Ta będzie prezentem dla znajomego ornitologa, ale sama mam bardzo podobną i polecam, nic się nie przykleja ;).

Podkładkę zgłaszam na wyzwanie Szuflady "Od cyrkla":

https://szuflada-szuflada.blogspot.com/2018/07/wyzwanie-lipcowe.html

Wakacyjne pozdrowienia! :D