niedziela, 16 marca 2014

Bezpieczne oczy

Hej ;)
Jakiś czas temu jedna osoba  zapytała się mnie w komentarzu co to są bezpieczne oczy, o których wspominałam na blogu przy okazji szydełkowych prac. Wtedy nie odpowiedziałam jej, ale zdecydowałam się żeby dodać na ten temat cały post (lepiej można to wyjaśnić mogąc wstawiać zdjęcia). A więc:
Bezpieczne oczy to plastikowe oczy dla pluszaków i stworków szydełkowych/drutowych (tak, wiem jak okropnie brzmi to zdanie, ale nie dało się go inaczej sformułować xD). Składają się z dwóch części: pierwsza ma z przodu właściwe "oko" i sztyft, a druga to podkładka. Montuje się je tak, że przez oczka robótki/materiał przekłada się tą część ze sztyftem, a z drugiej strony nakłada się na nią podkładkę w odpowiednią stronę i przesuwa po sztyfcie do samego końca (z tego wniosek, że trzeba to zrobić przed zakończeniem robótki/zszyciem całości). Nazywają się "bezpieczne", ponieważ po założeniu podkładki na sztyft zdjęcie podkładki jest niemożliwe. Dzięki temu nadają się do zabawek dla dzieci, dziecko nie może czegoś takiego rozmontować i połknąć (jednak na wszelki wypadek nie zaleca się stosowania ich w zabawkach dla dzieci poniżej 3 roku życia, bardzo zdolny maluch mógłby przepchnąć podkładkę przez oczka robótki). Z uwagi na taką "właściwość" tych oczu należy wcześniej dobrze przemyśleć ich rozmieszczenie na robótce/pluszaku. Niestety w Polsce są praktycznie niedostępne, jest tylko jeden polski sklep internetowy, w którym można je dostać: http://www.swiatpasji.pl/sklep . Ja też zamawiałam tam wszystkie moje oczy (i ich zdjęcia są w tym poście).
Są dwa typy bezpiecznych oczu - pierwsze, z metalową podkładką:


 duże i średnie oczy mają podkładkę z ząbkami



 wszystkie oczy z metalową podkładką mają gładki sztyft


małe oczy (6 mm) mają trochę inną podkładkę niż duże i średnie
Ten typ oczu (wszystkie wielkości) daje się łatwo i bezproblemowo zakładać.

Typ drugi - oczy z plastikową podkładką:


 duże i średnie oczy mają podkładkę z wypokłością i czterema wąskimi wgłębieniami i sztyft z "zakładkami" - nie gładki


małe oczy mają gładką podkładkę i nie gładki sztyft
Ten typ oczu daje się się dość łatwo zakładać w przypadku oczu dużych i średnich, a w przypadku małych trzeba się trochę nagimnastykować żeby się udało (polecam włożyć na jakieś 10 minut do gorącej wody - ale nie wrzącej!, wtedy jest dużo prościej :) oczywiście mam tu na myśli same oczy, a nie robótkę z oczami xD)

Poza tym są jeszcze oczy do przyszycia jak guziki:


 

...oraz noski:


Przykładowa robótka z użyciem bezpiecznych oczu (pewnie ją kojarzycie, była na blogu jakiś czas temu):


Bezpieczne oczy znajdziemy w większości pluszaków. Przykłady:


wróbel - moja pamiątka z Ulm (miasto w Niemczech)


sowa (jej oczy świecą w ciemności)


bakteriofag T4 kupiony na Giant Microbes
Mam stamtąd tego bakteriofaga, neurona mózgowego niesporczaka i świerzbowca (tego ostatniego od My Bubble World ;).Bardzo lubię ten sklep i radzę Wam tam zajrzeć, możecie jeszcze zerknąć na ich amerykańską stronę, tam jest więcej produktów Giant Microbes amerykański .

Mam nadzieję, że mój długi i nudny esej na temat bezpiecznych oczu Wam się przyda. Jeśli skorzystaliście z niego i użyliście do czegoś bezpiecznych oczu, wklejcie linka do do swojej pracy (oczywiście jeśli chcecie ;)), będzie mi miło. Jeżeli macie jakieś pytania - piszcie w komentarzach lub na maila sowiagaleria@gmail.com .
PS: Jeśli ktoś chce się ze mną wymienić, mogę mu wysłać jedną parę czarnych małych oczu ;).

sobota, 15 marca 2014

Wyzwanie KK Lorelei

Hej ;)
Zgłaszam moją pracę na wyzwanie Kreatywnego Kufra "Lorelei".
Lorelei to według mitologii germańskiej piękna syrena, która pragnąc zemścić się za to, że jeszcze za życia zostawił ją ukochany, swoim śpiewem i urodą zwodziła mężczyzn, którzy próbowali się do niej dostać i ginęli rozbijając się o ostre skały. Przesiadywała na wysokiej skale na Renie.


 
moja praca:


Pierścionek przedstawia Lorelei leżącą na kamieniu w "towarzystwie" trzech czaszek (jednej nie widać na zdjęciach, bo jest z tyłu), symbolizujących mężczyzn - ofiary syreny. Na dole dookoła kamienia znajdują się niebieskie wzorki imitujące fale. Został wykonany w całości przeze mnie (oczywiście nie licząc metalowej bazy pierścionka xD) z masy termoutwardzalnej Fimo Soft i Fimo Effect. W najdłuższym miejscu kamień z syreną ma 2,3 cm (nie na podstawce, tylko kawałek wyżej, widać to na zdjęciach).


porównanie wielkości do monety pięciozłotowej (zdjęcie zostało zrobione jeszcze przed przyklejeniem kamienia z syreną do bazy pierścionka)



 
na mojej ręce ;)

Zachęcam do posłuchania Theatre of Tragedy - Lorelei (to akurat jest metal gotycki; całkiem fajna piosenka, chociaż ja wolę mocniejszy metal ;)).
PS: Gdy pisałam ten post, moja mama nazwała mnie pierścienicą ;P.
 

czwartek, 13 marca 2014

Zakupy i rzeczy na wymiankę

Obiecany post z rzeczami kupionymi w Passionroom (będę wymieniać się z jedną osobą, z którą już to wcześniej ustaliłam). Jeśli ktoś jeszcze jest chętny do wymianki - niech napisze w komentarzu ;).


jeszcze nieogarnięta całość po wyjęciu z pudełka


 sznurki


 kokardki


 zawieszki


 kostka modeliny, dwa losowe patyczki fimo, róże z żywicy


 bazy pierścionków


 łańcuszki i ćwieki


 różne półfabrykaty


 bazy naszyjników, broszek, łączników, itp.


 kaboszony i buteleczki


czaszki, kubeczek (zamówiony niechcący xD), gratisy

Sorry, że są w woreczkach strunowych, ale jest tego tak dużo, że nie chciało mi się wyciągać z nich tych rzeczy i potem znowu je wkładać.
To są zdjęcia tylko ostatnich zakupów. Poza tym mam na wymiankę trochę rzeczy, których nie ma na zdjęciach: trochę półfabrykatów (jak chcecie coś konkretnego to się spytajcie czy to mam; nie chciałam rozkładać na podłodze tego wszystkiego, bo potem musiałabym to porządkować na nowo), mnóstwo różnych rodzajów koralików, filc w arkuszach, tony czesanek wełnianych (nie z merynosa), mnóstwo kolorów mulin, więcej różnych sznurków (skręcanych nie mam wcale, bo ich nie używam), różnorakie ozdobne papiery, kwadraty i koła do origami w różnych rozmiarach i z różnymi wzorami, dużo kolorów modeliny (głównie Fimo Soft i Effect), Fimo Liquid (mogę trochę odlać do mniejszego pojemniczka), włóczki (głównie akryl, chociaż mam też cieniowanego merynosa), mnóstwo ścinków róznych tkanin i dzianin, patyczki fimo (a że miałam okazję pobawić się trochę techniką millefiori, mogę na zamówienie spróbować zrobić jakiś wzorek - byle nie jakiś super trudny np. twarz :)) Najprawdopodobniej o czymś zapomniałam (jak sobie przypomnę, to dopiszę w komentarzu ;)).
Już parę osób zagłosowało w mojej ankiecie. Na pewno dodam tutorial z modeliną <ma teraz najwięcej głosów> (mam już do niego zdjęcia) i będzie jeszcze drugi, którego technika będzie zależała od końcowych wyników ankiety (jeśli będzie zdecydowana przewaga modeliny to też będzie modelinowy).

Wyzwanie Kreatywnego Kufra "Roszpunka"

Hej ;)
Biorę udział w kolejnym wyzwaniu Kreatywnego Kufra - "Roszpunka".
http://kreatywnykufer.blogspot.com/2014/03/wyzwanie-tematyczne-basnie-roszpunka.html


Zgłaszam na nie broszkę wykonaną z modeliny inspirowaną ogrodem czarownicy i roszpunką-roślinką, którą zjadła mama głównej bohaterki (listki dookoła). Broszka ma około 3,5 cm, co widać na zdjęciu z linijką. Żeby łatwiej Wam było wyobrazić sobie jej rzeczywistą wielkość (nie każdy ma pod ręką linijkę xD) dodałam jeszcze zdjęcie z monetą. Pod kwiatkiem na środku znajdują się błękitne pączki ;).






Ciekawe, ile wspólnego ma baśniowa roszpunka z roszponką, czyli rośliną bodajże z rodziny sałatowatych, z którą też je się sałatki i którą osobiście lubię ;). Jeśli chcecie przypomnieć sobie całą baśń, to znajdziecie ją na blogu  Katalin .

środa, 5 marca 2014

Origami

Hej ;)
Właśnie uświadomiłam sobie, że na blogu nie ma ani jednego przykładu zwykłego origami, więc:



liski (wiem, że są trochę pogniecione - to dlatego, że zrobiłam je około pół roku temu i od tego czasu stoją na moim biurku, poza tym zrobiłam je z papieru o niewielkiej gramaturze, który łatwo się gniecie ;))





szarotka (została zrobiona mniej więcej rok temu, jednak papier jest na tyle dobrej jakości, że tego po niej nie widać)
Niestety do zrobienia takiej szarotki niezbędne jest zgięcie, którego nie lubię - a mianowicie jest to wciśnięcie czubka i trzeba je zrobić na ośmiu warstwach jednocześnie, i jeszcze powinno być idealnie równo żeby nie popsuć efektu całej pracy. A, wykorzystuje się tu jeszcze jedno dziwne zagięcie. Nie wiem jak je opisać, ale ogólnie trzeba "nadmuchać" pewien płaski element a potem go rozpłaszczyć w zupełnie inny sposób niż był wcześniej :D. Do listy nielubianych przeze mnie zagięć zalicza się jeszcze pinch fold, jednak zazwyczaj można go zastąpić czym innym. Zresztą co się będę użalać, i tak pewnie nikt nie chce tego czytać xD.

Chcielibyście jakiś tutorial? W najbliższym czasie zamierzam dodać do bloga ankietę, w której spytam się Was o czym konkretnie ;).

Zamówienie

Hej :)
Wi-Fi zostało już naprawione, więc jest kolejny post, tym razem z zamówieniem, które miałam jakiś czas temu:


 W jego skład wchodzą: 2 pary wkrętek z robionymi przeze mnie kwiatkami millefiori (ten ciemniejszy to ten sam, który wykorzystałam do bransoletki), zawieszka ciastko i do tego bonus w postaci pudełka wykonanego z papieru do origami w kształcie kół. Dziękuję osobie, która je zamówiła, że zdecydowała się coś u mnie kupić ;).

Już niedługo wyniki Foto Wyzwania w Kreatywnym Kufrze (jeśli chcecie zobaczyć zgłoszone prace to banner znajduję się na górze prawego paska bocznego na moim blogu, zgłosiły się aż 93 osoby!).
Pozdrawiam ;)

wtorek, 4 marca 2014

Wyniki candy

Hej ;)
Nadal nie mamy w domu Wi-Fi, jednak stwierdziłam, że nie będę czekać i piszę uzywając jako router mój telefon :). Nie przedłużam już - zdjęcia z losowania:


 karteczki są już pogięte bo najpierw poskładałam je a potem stwierdziłam, że wypadałoby im przedtem zrobić zdjęcie xD




 moja mama wyciąga los i...

 

zwycięski numer to 4 czyli wygrywa sarunia12
(napisz na mojego maila: sowiagaleria@gmail.com)
Jeśli zwycięzca nie zgłosi się do mnie w ciągu najbliższych 7 dni (do 11 marca) to wylosuje kolejną osobę
Pozdrawiam ;)