Hej ;)
Tym razem zostałam nominowana przez Aczulinkowe Wariacje . Nie będę tym razem nominować żadnych blogów, ponieważ jakoś teraz nie mam do tego głowy. Chociaż być może jak będę miała czas żeby poprzeglądać blogi różnych znanych i nieznanych mi osób to nominację się pojawią.
Przepraszam Aczulinkowe Wariacje , że dopiero teraz pojawił się ten post, ale kompletnie zapomniałam o Twojej nominacji :).
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli ;)
sobota, 5 kwietnia 2014
wtorek, 1 kwietnia 2014
TUTORIAL 1 - Jak zrobić z modeliny wałek millefiori spiralkę
Hej ;)
Przybywam z obiecanym tutorialem w kategorii modelinowej. Zdjęcia nie są super piękne, bo zazwyczaj używam jako podkładki do lepienia niepotrzebnych broszurek i podczas robienia tego tutorialu nie miałam jednolitej kolorystycznie podkładki (już mam ;)). Nie chciałam, żeby kolor tła Was rozpraszał, więc przerobiłam je trochę w Gimpie. Doszłam do wniosku, że chyba nie muszę dokładnie "obramowywać" elementu, który jest istotny na zdjęciu, bo przecież chodzi o czytelność, a nie o ciekawe efekty :). Tutorial:
Co jest nam potrzebne:
*dwa kolory modeliny
*wałek (może być też dezodorant w sprayu; cokolwiek, co nadaje się do wałkowania)
*coś do cięcia (w moim przypadku nożyk introligatorski)
*jakaś podkładka lub jakakolwiek powierzchnia nadająca się do pracy
*opcjonalnie mokre chusteczki, miseczka z wodą i mydłem czy czego tam używacie żeby praca była czysta
1. Myjemy ręce; czyścimy powierzchnię do pracy, wałek (specjalnie zostawiłam na zdjęciu brudny żebyście się domyślili czym to grozi ;P) i nożyk
2. Bierzemy jednakowe ilości dwóch kolorów modeliny (polecam wziąć jeden kolor jasny, a drugi ciemny żeby spiralka była wyraźniejsza).
3. Rozwałkowujemy modelinę na cieniutkie placki (moje mają około pół milimetra grubości ale możecie spróbować z właściwie dowolną grubością mniejszą niż 2 milimetry). Pilnujemy, żeby placki miały idealnie taką samą grubość w każdym miejscu, bo inaczej spiralka wyjdzie zdeformowana.
4. Z pierwszego placka wycinamy prostokąt.
5. Prostokąt kładziemy na drugim placku...
6. ...i wycinamy z niego prostokąt tej samej wielkości.
8. Zaczynamy zawijać prostokąt wygładzonym bokiem do środka. Robimy to jak najściślej (w środku wałka nie może być powietrza).
Nie przejmujcie się tym, że boki powstającej spiralki są lekko nierówne, w tego typu wałkach końcówki z założenia idą na zmarnowanie lub do zrobienia koralików nataszy (jeśli chcecie to mogę dodać tutorial na koralik nataszy).
9. Wygładzamy końcową linie styku tak, żeby kolor ze środka (u mnie miętowy) nie był widoczny na zewnątrz (niestety gdzieś mi wcięło zdjęcie z tym etapem, jednak myślę, ze sami się domyślicie o co mi chodzi :)).
10: Mamy wałek!
11. Redukujemy wałek (czyli zmniejszamy go) tocząc go po podkładce. Nie ma sensu obcinać odkształcających się końcówek, bo po obcięciu odkształcą się znowu.
12. Odkrajamy brzydkie końcówki (i tu powinien pokazać się Wam właściwy wzorek)...
13. ...i kroimy wałek na plasterki o takiej grubości jakie nam potrzebne.
14. Plasterki wypiekamy w temperaturze zgodnej z zaleceniami producenta.
Jeśli chcemy mieć koraliki lub zawieszki to plasterki przekłuwamy przed wypieczeniem. Gdy wałek deformuje się Wam przy krojeniu, polecam włożyć go na parę minut do zamrażalnika.
Zdjęcia do tego tutoriala powstały przy okazji robienia koralika do bransoletki z tego posta. Jeśli macie jakieś pytania to piszcie w komentarzach lub na maila sowiagaleria@gmail.com.
Mam nadzieję, że tutorial się przyda.
Pozdrawiam i życzę udanych żartów na prima aprilis :P.
PS: Nie, nie podłożyłam nikomu w ramach żartu ropuchy, o której mowa w ostatnim poście ;).
Przybywam z obiecanym tutorialem w kategorii modelinowej. Zdjęcia nie są super piękne, bo zazwyczaj używam jako podkładki do lepienia niepotrzebnych broszurek i podczas robienia tego tutorialu nie miałam jednolitej kolorystycznie podkładki (już mam ;)). Nie chciałam, żeby kolor tła Was rozpraszał, więc przerobiłam je trochę w Gimpie. Doszłam do wniosku, że chyba nie muszę dokładnie "obramowywać" elementu, który jest istotny na zdjęciu, bo przecież chodzi o czytelność, a nie o ciekawe efekty :). Tutorial:
Co jest nam potrzebne:
*dwa kolory modeliny
*wałek (może być też dezodorant w sprayu; cokolwiek, co nadaje się do wałkowania)
*coś do cięcia (w moim przypadku nożyk introligatorski)
*jakaś podkładka lub jakakolwiek powierzchnia nadająca się do pracy
*opcjonalnie mokre chusteczki, miseczka z wodą i mydłem czy czego tam używacie żeby praca była czysta
1. Myjemy ręce; czyścimy powierzchnię do pracy, wałek (specjalnie zostawiłam na zdjęciu brudny żebyście się domyślili czym to grozi ;P) i nożyk
2. Bierzemy jednakowe ilości dwóch kolorów modeliny (polecam wziąć jeden kolor jasny, a drugi ciemny żeby spiralka była wyraźniejsza).
3. Rozwałkowujemy modelinę na cieniutkie placki (moje mają około pół milimetra grubości ale możecie spróbować z właściwie dowolną grubością mniejszą niż 2 milimetry). Pilnujemy, żeby placki miały idealnie taką samą grubość w każdym miejscu, bo inaczej spiralka wyjdzie zdeformowana.
4. Z pierwszego placka wycinamy prostokąt.
5. Prostokąt kładziemy na drugim placku...
6. ...i wycinamy z niego prostokąt tej samej wielkości.
7. Wygładzamy ich linię styku na jednym z krótszych boków.
Nie przejmujcie się tym, że boki powstającej spiralki są lekko nierówne, w tego typu wałkach końcówki z założenia idą na zmarnowanie lub do zrobienia koralików nataszy (jeśli chcecie to mogę dodać tutorial na koralik nataszy).
9. Wygładzamy końcową linie styku tak, żeby kolor ze środka (u mnie miętowy) nie był widoczny na zewnątrz (niestety gdzieś mi wcięło zdjęcie z tym etapem, jednak myślę, ze sami się domyślicie o co mi chodzi :)).
10: Mamy wałek!
11. Redukujemy wałek (czyli zmniejszamy go) tocząc go po podkładce. Nie ma sensu obcinać odkształcających się końcówek, bo po obcięciu odkształcą się znowu.
12. Odkrajamy brzydkie końcówki (i tu powinien pokazać się Wam właściwy wzorek)...
13. ...i kroimy wałek na plasterki o takiej grubości jakie nam potrzebne.
14. Plasterki wypiekamy w temperaturze zgodnej z zaleceniami producenta.
Jeśli chcemy mieć koraliki lub zawieszki to plasterki przekłuwamy przed wypieczeniem. Gdy wałek deformuje się Wam przy krojeniu, polecam włożyć go na parę minut do zamrażalnika.
Zdjęcia do tego tutoriala powstały przy okazji robienia koralika do bransoletki z tego posta. Jeśli macie jakieś pytania to piszcie w komentarzach lub na maila sowiagaleria@gmail.com.
Mam nadzieję, że tutorial się przyda.
Pozdrawiam i życzę udanych żartów na prima aprilis :P.
PS: Nie, nie podłożyłam nikomu w ramach żartu ropuchy, o której mowa w ostatnim poście ;).
poniedziałek, 31 marca 2014
Pierścionek mózg i niedzielny spacer ;)
Hej ;)
Post miał być wczoraj, ale z powodów technicznych jest dopiero dzisiaj ;). W najbliższym czasie postaram się wstawić ten nieszczęsny modelinowy tutorial.
Mieszkam koło lasu, na skraju którego znajdują się dwa jeziorka. Poszłam tam wczoraj, bo chciałam pooglądać żaby, jednak najpierw wstąpiłam do "znajomego" puszczyka:
Post miał być wczoraj, ale z powodów technicznych jest dopiero dzisiaj ;). W najbliższym czasie postaram się wstawić ten nieszczęsny modelinowy tutorial.
Mieszkam koło lasu, na skraju którego znajdują się dwa jeziorka. Poszłam tam wczoraj, bo chciałam pooglądać żaby, jednak najpierw wstąpiłam do "znajomego" puszczyka:
Odwiedziłam go jednak nie tylko w celu zobaczenia czy siedzi w swojej dziupli. Sowy, podobnie jak inne ptaki drapieżne łykają drobne ofiary w całości i wypluwają ich sierść, pióra i kości w formie wypluwki. Na podstawie jej składu można dowiedzieć się co sowa zjadła w ostatnim czasie. Zainteresowanym polecam internet, nie będę wstawiała ich zdjęcia na blogu, bo kogoś może to brzydzić (spokojnie nie śmierdzą ;)). Miałam szczęście - pod drzewem leżały cztery świeże wypluwki i zabrałam je do domu (moi rodzice pozwalają mi zabierać do domu różne dziwne rzeczy xD). Do tej pory analizowałam wypluwki dwóch gatunków sów: puszczyka i płomykówki (zresztą w naturze widziałam tylko te dwa gatunki).
Nad stawem naliczyłam ponad 100 ropuch szarych (żab praktycznie nie było), widziałam też w paru miejscach złożony skrzek. W wodzie pływała również duża martwa ropucha, której nie omieszkałam stamtąd wyłowić i zabrałam ją do domu. Obecnie czeka w zamrażalniku na zakonserwowanie w formalinie. Jak nikt nie podejmie się tego zadania, to ropucha będzie ciekawym rekwizytem na Prima Aprilis (hahaha, jak powiedziałam o tym mojej mamie to pożałowała, że pozwoliła mi ją zabrać xD). Wstawiam zrobione wcześniej zdjęcie żaby, bo nie wzięłam na spacer aparatu (szkoda...); zdjęcie puszczyka też było zrobione kiedy indziej, ale widnieje na nim ten sam osobnik ;).
Mam jeszcze jedną pamiątkę po spacerze, a mianowicie wielki pęcherz na pięcie. W sobotę kupiłam sobie nowe glany. Miałam je wtedy na nogach przez parę godzin i mnie nie obtarły, więc stwierdziłam, ze mogę pójść w nich na spacer do lasu i to był błąd (dla niewtajemniczonych: tego typu buty na początku prawie zawsze obcierają i trzeba je najpierw rozchodzić). Chociaż założenie ich na spacer miało jedną zaletę: nie musiałam się martwić, że będę miała mokre stopy jak niechcący je pomoczę Już kiedyś straciłam równowagę i wpadłam do stawu w adidasach i nie było to miłe (chociaż wtedy nawet kalosze by mi nie pomogły, miałam mokre nogi do połowy uda ;)).
A teraz wspomniany pierścionek mózg ulepiony z modeliny:
Jako biolog nie mogłam się powstrzymać przed zrobieniem biżuterii z moim ulubionym organem :)
Pozdrawiam ;)
środa, 26 marca 2014
Wymianka z Paulą :)
Hej ;)
Ostatnio wymieniałam się przydasiami z Paulą . Jeśli chcecie zobaczyć co jej wysłałam, to jej post dotyczący tej wymianki znajdziecie TU . Pauli bardzo dziękuję za mnóstwo fajnych rzeczy :). W kopercie znalazłam:
EDIT: Dostałam jeszcze jedna kartkę papieru do robienia nadruków na koszulkach <3.
Mam do Was pewną (może trochę głupią) prośbę: jeśli ktoś jest moim obserwatorem, niech napisze mi o tym w komentarzu. W bloggerze jest coś nie tak i od dawna pokazuje mi 3 obserwatorów, a jest ich więcej (i chciałabym wiedzieć kto i ile, posiadanie obserwatorów jest motywujące xD). Dowiedziałam się o tym kiedy wyszłam na bloga jednej osoby i ze zdziwieniem zauważyłam mój świeżo wstawiony post w gadżecie "Obserwatorzy" na pasku bocznym (blogger nie pokazuje mi, że ta osoba mnie obserwuje).
Akurat weszłam na pulpit nawigacyjny bloggera i zobaczyłam fajną liczbę wyświetleń i zrobiłam Screena ;).
Śmiesznie, zwłaszcza, że liczbę "1234" też zobaczyłam przez przypadek (tutaj też nie obyło się bez Screena, ale zrobionego telefonem ;P).
Pozdrawiam ;)
Ostatnio wymieniałam się przydasiami z Paulą . Jeśli chcecie zobaczyć co jej wysłałam, to jej post dotyczący tej wymianki znajdziecie TU . Pauli bardzo dziękuję za mnóstwo fajnych rzeczy :). W kopercie znalazłam:
EDIT: Dostałam jeszcze jedna kartkę papieru do robienia nadruków na koszulkach <3.
Mam do Was pewną (może trochę głupią) prośbę: jeśli ktoś jest moim obserwatorem, niech napisze mi o tym w komentarzu. W bloggerze jest coś nie tak i od dawna pokazuje mi 3 obserwatorów, a jest ich więcej (i chciałabym wiedzieć kto i ile, posiadanie obserwatorów jest motywujące xD). Dowiedziałam się o tym kiedy wyszłam na bloga jednej osoby i ze zdziwieniem zauważyłam mój świeżo wstawiony post w gadżecie "Obserwatorzy" na pasku bocznym (blogger nie pokazuje mi, że ta osoba mnie obserwuje).
Akurat weszłam na pulpit nawigacyjny bloggera i zobaczyłam fajną liczbę wyświetleń i zrobiłam Screena ;).
Śmiesznie, zwłaszcza, że liczbę "1234" też zobaczyłam przez przypadek (tutaj też nie obyło się bez Screena, ale zrobionego telefonem ;P).
Pozdrawiam ;)
poniedziałek, 24 marca 2014
Pulchna myszka
Hej ;)
Wydziergałam dzisiaj na szydełku białą myszkę. Z założenia miała to być albinotyczna mysz laboratoryjna, jednak w końcu przyszyłam jej ciemnoszare oczka ;). Do tej pory zrobiłam już paręnaście myszek, jednak w znacznej większości były przeznaczone na prezent (to trzecia, która została u mnie). Nie chciałam, żeby była taka sama jak kilka ostatnich, więc jest nieco pulchniejsza :), jedną z poprzednich myszek możecie zobaczyć tu: http://sowiagaleria.blogspot.com/2014/01/szydekowanie-ciag-dalszy.html . Poza tym jest pierwszym szydełkowym gryzoniem z przyszytą bazą broszki.
Pierwotnie miałam w ogóle nie wstawiać jej na bloga, jednak podczas wypychania jej stwierdziłam, że wygląda zabawnie i zrobiłam jej zdjęcie:
Wydziergałam dzisiaj na szydełku białą myszkę. Z założenia miała to być albinotyczna mysz laboratoryjna, jednak w końcu przyszyłam jej ciemnoszare oczka ;). Do tej pory zrobiłam już paręnaście myszek, jednak w znacznej większości były przeznaczone na prezent (to trzecia, która została u mnie). Nie chciałam, żeby była taka sama jak kilka ostatnich, więc jest nieco pulchniejsza :), jedną z poprzednich myszek możecie zobaczyć tu: http://sowiagaleria.blogspot.com/2014/01/szydekowanie-ciag-dalszy.html . Poza tym jest pierwszym szydełkowym gryzoniem z przyszytą bazą broszki.
Pierwotnie miałam w ogóle nie wstawiać jej na bloga, jednak podczas wypychania jej stwierdziłam, że wygląda zabawnie i zrobiłam jej zdjęcie:
wypełnienie skojarzyło mi się z brodą świętego Mikołaja xD
Później postanowiłam podzielić się się z Wami też końcowym efektem:
Gdy moja mama zobaczyła to ostatnie zdjęcie, stwierdziła, że wygląda jakby miała rogi baranka (i w sumie coś w tym jest ;)).
Pozdrawiam :)
niedziela, 23 marca 2014
Wiosenna zawieszka do naszyjnika
Hej ;)
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać wiosenną zawieszkę do naszyjnika. Jest w całości wykonana przeze mnie. Ulepiłam ją z masy termoutwardzalnej Fimo i Premo! Sculpey, tylko niebieską kokardkę zrobiłam ze sznurka woskowanego i przykleiłam ją do wypieczonego elementu (bałam się, że się zniszczy przy wypalaniu) oraz kwiatek ma w środku plastikową perełkę. Te błyszczące kropeczki na grzbiecie żuczka to mikrokulki :). Cała zawieszka ma 2 centymetry i 2 milimetry średnicy. Wykorzystam ją do naszyjnika dla mojej mamy (na zdjęciu nie ma reszty naszyjnika, bo jeszcze nie wiem na jakim kolorze bazy/rzemienia ją umieścić). W rzeczywistości fiolet na kwiatku i żuczku lekko połyskują, ponieważ ulepiłam je z Premo! Sculpey Accents fioletowa perła, niestety nie widać tego na zdjęciu.
Pracę zgłaszam na dwa wyzwania:
1. Wiosenne blog hop u SZMEKa
W pracy wyzwaniowej miały znaleźć się:
*stempel - Z tym miałam największy problem, ale w końcu coś wymyśliłam. Zielony element w rzeczywistości jest postemplowany ptasimi śladami. Jeśli ktoś popatrzy pod odpowiednim kątem, to widać je na końcowej pracy. Odcisnęłam je za pomocą "stempla" zrobionego przeze mnie z kawałka drucika. Widać to na tym zdjęciu ("stempel" jest po prawej stronie; dłuższego boku użyłam do odciśnięcia 3 dłuższych palców, a krótszego do znajdującego się z tyłu odcisku krótszego palca):
*perełka - środek kwiatka nie jest ulepiony z modeliny, to perełka, poza tym jest jeszcze modelina fioletowa perła ;)
*kolor zielony, kwiatek, listek, kolor żółty, motylek, sznurek - tutaj już chyba nie muszę nic wyjaśniać :)
2.Otwórz szufladę - Motyl
Tutaj też raczej nie muszę nic wyjaśniać :)
Pozdrawiam ;)
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać wiosenną zawieszkę do naszyjnika. Jest w całości wykonana przeze mnie. Ulepiłam ją z masy termoutwardzalnej Fimo i Premo! Sculpey, tylko niebieską kokardkę zrobiłam ze sznurka woskowanego i przykleiłam ją do wypieczonego elementu (bałam się, że się zniszczy przy wypalaniu) oraz kwiatek ma w środku plastikową perełkę. Te błyszczące kropeczki na grzbiecie żuczka to mikrokulki :). Cała zawieszka ma 2 centymetry i 2 milimetry średnicy. Wykorzystam ją do naszyjnika dla mojej mamy (na zdjęciu nie ma reszty naszyjnika, bo jeszcze nie wiem na jakim kolorze bazy/rzemienia ją umieścić). W rzeczywistości fiolet na kwiatku i żuczku lekko połyskują, ponieważ ulepiłam je z Premo! Sculpey Accents fioletowa perła, niestety nie widać tego na zdjęciu.
1. Wiosenne blog hop u SZMEKa
W pracy wyzwaniowej miały znaleźć się:
*stempel - Z tym miałam największy problem, ale w końcu coś wymyśliłam. Zielony element w rzeczywistości jest postemplowany ptasimi śladami. Jeśli ktoś popatrzy pod odpowiednim kątem, to widać je na końcowej pracy. Odcisnęłam je za pomocą "stempla" zrobionego przeze mnie z kawałka drucika. Widać to na tym zdjęciu ("stempel" jest po prawej stronie; dłuższego boku użyłam do odciśnięcia 3 dłuższych palców, a krótszego do znajdującego się z tyłu odcisku krótszego palca):
*perełka - środek kwiatka nie jest ulepiony z modeliny, to perełka, poza tym jest jeszcze modelina fioletowa perła ;)
*kolor zielony, kwiatek, listek, kolor żółty, motylek, sznurek - tutaj już chyba nie muszę nic wyjaśniać :)
2.Otwórz szufladę - Motyl
Tutaj też raczej nie muszę nic wyjaśniać :)
Pozdrawiam ;)
środa, 19 marca 2014
Bransoletka na zamówienie
Hej ;)
Jakiś czas temu pewna osoba zamówiła u mnie przesuwaną bransoletkę z dwoma sówkami i zawieszką z plasterka millefiori. I sówki, i plasterek zostały zrobione przeze mnie z modeliny, są zawiązane na czarnym sznurku woskowanym 1 mm. Położenie zawieszek oraz kolory sówek i sznurka zostały wymyślone przez tą osobę, a co umieścić po środku miałam wybrać ja ;)
Jakiś czas temu pewna osoba zamówiła u mnie przesuwaną bransoletkę z dwoma sówkami i zawieszką z plasterka millefiori. I sówki, i plasterek zostały zrobione przeze mnie z modeliny, są zawiązane na czarnym sznurku woskowanym 1 mm. Położenie zawieszek oraz kolory sówek i sznurka zostały wymyślone przez tą osobę, a co umieścić po środku miałam wybrać ja ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
