Hej :).
Ze szpitala wyszłam już w zeszłym tygodniu, ale dopiero teraz zebrałam się żeby napisać post. To, że mam ferie, wbrew pozorom nie oznacza, że mam na wszystko czas ;). Na oddziale nie miałam możliwości wypiekania modeliny, więc wzięłam się za koraliki, czego efekty zapewne będzie można oglądać już niedługo na blogu.
Tym razem przedstawiam wam pracę z modeliny (mój pierwszy kontakt z nią od dłuższego czasu), którą zrobiłam specjalnie na wyzwanie Niech żyje bal! w Szufladzie.
Naszyjnik przedstawia skrzydlato - liściasty mózg siedzący na parkiecie w otoczeniu czarnych róż, stąd nazwa "Król parkietu i róż'. Parkiet jest zrobiony z piaskowej Fimo Soft pokrytej suchymi pastelami (swoją drogą przy jego fakturze było sporo roboty), a mózg, róże i liscioskrzydła z Premo! Sculpey, z czego te ostatnie też pocieniowałam suchymi pastelami. To moja pierwsza praca wykonana przy pomocy dłut kulkowych, które to dostałam na święta.
Łańcuszek jest odczepiany i ta zawieszka dzieli go ze swoją inspiracją, o której mowa niżej.
Podczas tworzenia wzorowałam się na Kluczu do wiedzy, który pokazywałam na tym blogu ponad pół roku temu (i to z nim Król ma wspólny łańcuszek). Nawet zdjęcia są z tą samą sukienką (a to dlatego, ze to moja jedyna gotycka :)):
Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru :).
czwartek, 29 stycznia 2015
niedziela, 7 grudnia 2014
Sutasz i informacja
Hej :).
Nadal jestem w szpitalu, tylko chwilowo wypuścili mnie do domu.
Chciałam wstawić sutaszowego aniołka, ale zapomniałam mu zrobić zdjęcia jak było jasno, więc wstawiam inny zaległy sutasz:
Jest inspirowany zdjęciem znalezionym w internecie, tylko dół zrobiłam według mojego pomysłu. Bardzo podoba mi się ten kaboszon crackle.
----------------------------------------
Pamiętacie tutorial na świąteczne kolczyki, który dodałam jakiś czas temu? Zgłosiłam go na wyzwanie w Skrzydlatej Chatce i od dzisiaj do 13 grudnia możecie na niego głosować tu klikając w serduszko w prawym górnym rogu (ma numer 3). Żeby zagłosować nie trzeba być nigdzie zarejestrowanym czy zalogowanym. Będę bardzo wdzięczna za wszystkie głosy :).
Miłego wieczoru!
Nadal jestem w szpitalu, tylko chwilowo wypuścili mnie do domu.
Chciałam wstawić sutaszowego aniołka, ale zapomniałam mu zrobić zdjęcia jak było jasno, więc wstawiam inny zaległy sutasz:
Jest inspirowany zdjęciem znalezionym w internecie, tylko dół zrobiłam według mojego pomysłu. Bardzo podoba mi się ten kaboszon crackle.
----------------------------------------
Pamiętacie tutorial na świąteczne kolczyki, który dodałam jakiś czas temu? Zgłosiłam go na wyzwanie w Skrzydlatej Chatce i od dzisiaj do 13 grudnia możecie na niego głosować tu klikając w serduszko w prawym górnym rogu (ma numer 3). Żeby zagłosować nie trzeba być nigdzie zarejestrowanym czy zalogowanym. Będę bardzo wdzięczna za wszystkie głosy :).
Miłego wieczoru!
poniedziałek, 17 listopada 2014
Filcowana choinka i ważna wiadomość
Hej :).
Dzisiaj wstawiam choinkę filcowaną na sucho na stożku styropianowym:
Jest wykonana w całości przeze mnie.
Mam niecałe 16 lat, chodzę do 3 gimnazjum (to informacja dla pań z Szuflady :)).
Pracę zgłaszam na dwa wyzwania - w Sklepie Ewa i Szufladzie. Bannerki:
----------------------------------------------
I jeszcze ważna informacja: Niestety idę do szpitala, więc chwilowo robię przerwę w prowadzeniu bloga. Nie będę również wchodzić na Wasze blogi, bo nie będę miała takiej możliwości.
I tym smutnym akcentem kończę dzisiejszy post... Trzymajcie się! :)
Dzisiaj wstawiam choinkę filcowaną na sucho na stożku styropianowym:
Jest wykonana w całości przeze mnie.
Mam niecałe 16 lat, chodzę do 3 gimnazjum (to informacja dla pań z Szuflady :)).
Pracę zgłaszam na dwa wyzwania - w Sklepie Ewa i Szufladzie. Bannerki:
----------------------------------------------
I jeszcze ważna informacja: Niestety idę do szpitala, więc chwilowo robię przerwę w prowadzeniu bloga. Nie będę również wchodzić na Wasze blogi, bo nie będę miała takiej możliwości.
I tym smutnym akcentem kończę dzisiejszy post... Trzymajcie się! :)
niedziela, 16 listopada 2014
Zimowa bransoletka
Hej :).
Dzisiaj coś w temacie nadchodzącej zimy - biała bransoletka z lodowym krokodylkiem:
Krokodylek jest zrobiony przeze mnie z koralików Toho 11/0 (uwielbiam te lodowe koraliki <3), a samą bransoletkę stworzyłam ze sznurka skręcanego 7 mm. Swoją drogą szkoda, że zwierzaki z koralików to tak mało popularna technika, bo są naprawdę urocze :).
I jeszcze zbliżenie na samego krokodylka:
Niestety niedawno popsuł mi się piekarnik, więc na razie nic nie lepię :(.
Bransoletkę zgłaszam na wyzwanie pierwszy śnieg w I KROPCE:
Miłego dnia! :)
Dzisiaj coś w temacie nadchodzącej zimy - biała bransoletka z lodowym krokodylkiem:
Krokodylek jest zrobiony przeze mnie z koralików Toho 11/0 (uwielbiam te lodowe koraliki <3), a samą bransoletkę stworzyłam ze sznurka skręcanego 7 mm. Swoją drogą szkoda, że zwierzaki z koralików to tak mało popularna technika, bo są naprawdę urocze :).
I jeszcze zbliżenie na samego krokodylka:
Niestety niedawno popsuł mi się piekarnik, więc na razie nic nie lepię :(.
Bransoletkę zgłaszam na wyzwanie pierwszy śnieg w I KROPCE:
Miłego dnia! :)
piątek, 14 listopada 2014
Lodowa bransoletka z kolczastą kulą
Hej :).
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać bransoletkę z kolczastą kulą robioną według mojego pomysłu:
Bransoletka jest robiona na krośnie, a sposób wykonania kuli niech zostanie moją tajemnicą :). Zdradzę tylko, ze te koraliki to Spike Beads 8x5.
I jeszcze zbliżenie na kulę:
Szczerze mówiąc byłam z niej dumna. Od dawna przymierzałam się do kuli ze Spike'ów, ale dopiero ostatnio zamówiłam sobie koraliki (nawiasem mówiąc zużyłam już prawie wszystkie i będę musiała zamówić nowe :P). Najpierw próbowałam coś wykombinować techniką Cubic RAW, ale nic z tego nie wyszło, bo koraliki nie chciały ładnie się układać.
Pracę zgłaszam na wyzwanie KK:
Fotografia została wykonana przez MrÓ.Spike skojarzyły mi się z lodowymi igiełkami ze zdjęcia :).
Pozdrawiam :).
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać bransoletkę z kolczastą kulą robioną według mojego pomysłu:
Bransoletka jest robiona na krośnie, a sposób wykonania kuli niech zostanie moją tajemnicą :). Zdradzę tylko, ze te koraliki to Spike Beads 8x5.
I jeszcze zbliżenie na kulę:
Szczerze mówiąc byłam z niej dumna. Od dawna przymierzałam się do kuli ze Spike'ów, ale dopiero ostatnio zamówiłam sobie koraliki (nawiasem mówiąc zużyłam już prawie wszystkie i będę musiała zamówić nowe :P). Najpierw próbowałam coś wykombinować techniką Cubic RAW, ale nic z tego nie wyszło, bo koraliki nie chciały ładnie się układać.
Pracę zgłaszam na wyzwanie KK:
Fotografia została wykonana przez MrÓ.Spike skojarzyły mi się z lodowymi igiełkami ze zdjęcia :).
Pozdrawiam :).
czwartek, 13 listopada 2014
Tutorial na świąteczne kolczyki
Hej :).
Dzisiaj wstawiam tutorial na świąteczne kolczyki z kokardkami. Kokardki są szyte w sposób wymyślony przeze mnie. Są bardzo proste w wykonaniu, więc myślę, ze każdy da sobie z nimi radę :).
Potrzebne materiały:
* wstążka ze świątecznym motywem o szerokości 10 mm (najlepiej, żeby była to taka w pionowe prążki)
* igła
* nitka w kolorze wstążki
* jedna para sztyftów
* Poxipol przezroczysty
* nożyczki
* podkładka do klejenia
* opcjonalnie wykałaczka do nakładania kleju
Wykonanie:
1. Ucinamy dwa kawałki wstążki o długości 6 cm i przypalamy je na końcach za pomocą zapalniczki.
2. Łapiemy jeden z kawałków w sposób pokazany na zdjęciu.
3. Wbijamy igłę w miejscu oznaczonym czarną kropką, po czym ustawiamy ją w sposób widoczny na zdjęciu (ona przechodzi przez materiał).
3, Owijamy nasz twór około 10 razy dookoła nitką dosyć mocno ją zaciskając.
5. Zakańczamy nitkę z tyłu kokardki.
Tak wyglądają gotowe kokardki:
6. Przyklejamy kokardki do sztyftów za pomocą Poxipolu.
Tak wyglądają gotowe sztyfty:
Można je również wykorzystać do ozdób na choinkę lub zrobić z nich np. broszkę. Oczywiście możecie je zużyć nie tylko na święta ;).
Tutorial zgłaszam na wyzwanie Creative Christmas 2014 w Skrzydlatej Chatce:
Pozdrawiam serdecznie :).
Dzisiaj wstawiam tutorial na świąteczne kolczyki z kokardkami. Kokardki są szyte w sposób wymyślony przeze mnie. Są bardzo proste w wykonaniu, więc myślę, ze każdy da sobie z nimi radę :).
Potrzebne materiały:
* wstążka ze świątecznym motywem o szerokości 10 mm (najlepiej, żeby była to taka w pionowe prążki)
* igła
* nitka w kolorze wstążki
* jedna para sztyftów
* Poxipol przezroczysty
* nożyczki
* podkładka do klejenia
* opcjonalnie wykałaczka do nakładania kleju
Wykonanie:
1. Ucinamy dwa kawałki wstążki o długości 6 cm i przypalamy je na końcach za pomocą zapalniczki.
2. Łapiemy jeden z kawałków w sposób pokazany na zdjęciu.
3. Wbijamy igłę w miejscu oznaczonym czarną kropką, po czym ustawiamy ją w sposób widoczny na zdjęciu (ona przechodzi przez materiał).
5. Zakańczamy nitkę z tyłu kokardki.
Tak wyglądają gotowe kokardki:
6. Przyklejamy kokardki do sztyftów za pomocą Poxipolu.
Tak wyglądają gotowe sztyfty:
Kokardki możemy zużyć również do innych rodzajów kolczyków, poniżej macie kilka przykładów:
Można je również wykorzystać do ozdób na choinkę lub zrobić z nich np. broszkę. Oczywiście możecie je zużyć nie tylko na święta ;).
Tutorial zgłaszam na wyzwanie Creative Christmas 2014 w Skrzydlatej Chatce:
Pozdrawiam serdecznie :).
środa, 12 listopada 2014
Lis w okularach
Hej :).
Wróciłam :D. Jedyna rzeczą, którą stworzyłam na wyjeździe, było poniższe opowiadanie. Wstawiam je tu, żebyście się mogli z niego pośmiać :P.
Pewnego pięknego dnia lis postanowił wybrać się na wycieczkę w góry. Był bardzo dumny ze swoich nowych okularów przeciwsłonecznych i nie mógł się z nimi rozstać, więc postanowił zabrać je ze sobą.
Po południu zabrał mapę, plecak i okulary, i udał się zdobywać szczyty. W trakcie wycieczki zgłodniał, więc poszedł do schroniska coś zjeść. Zamówił GORĄCE PIEROGI Z GORĄCYM BARSZCZEM. Nagle ktoś zagadnął go:
-Skąd masz takie swagerskie okulary?
-Kupiłem je na przecenie w Tesco - odpowiedział lis.
-Są bardzo ładne - powiedział nieznajomy szop pracz, po czym zdjął okulary z nosa lisa i szybkim krokiem udał się w kierunku drzwi.
Nasz rudofutry przyjaciel z wrażenia wylał barszcz na swój brzuch. Był bardzo niezadowolony z takiego obrotu spraw. Wtedy, chcąc się zemścić, rzucił talerzem z pierogami w stronę złodzieja, który przewrócił się na skutek uderzenia. lis podbiegł do niego wrzeszcząc: "Oddaj mi moje okulary, popaprańcu!" i pod wpływem emocji zaczął szarpać za futro szopa pracza. Po chwili do tej pary podszedł właściciel schroniska i powiedział:
-Gratulacje! Złapał pan poszukiwanego przestępce. Zadzwonię po policję i proszę przez ten czas go przytrzymać.
Po tej przygodzie rudofutry stwierdził, ze okulary są niebezpieczne. Kiedy zastanawiał się, co z nimi zrobić, jego wzrok padł na wypchanego człowieka stojącego w rogu jadalni w schronisku. Nie namyślając się długo, założył je na jego twarz. Pasowały idealnie.
Macie jeszcze ilustrację:
Jest na papierze w kratkę, bo nie miałam gładkiego, a plamę pokolorowałam na fioletowo, bo nie miałam czerwonej i bordowej kredki.
Pewnie chcecie wiedzieć o co chodzi z tymi pierogami i barszczem. Nic z tego, to tajemnica moja i Bubbleworld ;).
Skąd taki pomysł na opowiadanie? Otóż w schronisku, w którym nocowaliśmy stał wypchany lis z nałożonymi okularami przeciwsłonecznymi i wyglądał bardzo zabawnie.
-------------------------------------------
Ogólnie na wyjeździe mi się podobało, tylko niestety nie widzieliśmy głuszców ( i żadnych innych ciekawych zwierząt).
Pozdrawiam :).
Wróciłam :D. Jedyna rzeczą, którą stworzyłam na wyjeździe, było poniższe opowiadanie. Wstawiam je tu, żebyście się mogli z niego pośmiać :P.
Pewnego pięknego dnia lis postanowił wybrać się na wycieczkę w góry. Był bardzo dumny ze swoich nowych okularów przeciwsłonecznych i nie mógł się z nimi rozstać, więc postanowił zabrać je ze sobą.
Po południu zabrał mapę, plecak i okulary, i udał się zdobywać szczyty. W trakcie wycieczki zgłodniał, więc poszedł do schroniska coś zjeść. Zamówił GORĄCE PIEROGI Z GORĄCYM BARSZCZEM. Nagle ktoś zagadnął go:
-Skąd masz takie swagerskie okulary?
-Kupiłem je na przecenie w Tesco - odpowiedział lis.
-Są bardzo ładne - powiedział nieznajomy szop pracz, po czym zdjął okulary z nosa lisa i szybkim krokiem udał się w kierunku drzwi.
Nasz rudofutry przyjaciel z wrażenia wylał barszcz na swój brzuch. Był bardzo niezadowolony z takiego obrotu spraw. Wtedy, chcąc się zemścić, rzucił talerzem z pierogami w stronę złodzieja, który przewrócił się na skutek uderzenia. lis podbiegł do niego wrzeszcząc: "Oddaj mi moje okulary, popaprańcu!" i pod wpływem emocji zaczął szarpać za futro szopa pracza. Po chwili do tej pary podszedł właściciel schroniska i powiedział:
-Gratulacje! Złapał pan poszukiwanego przestępce. Zadzwonię po policję i proszę przez ten czas go przytrzymać.
Po tej przygodzie rudofutry stwierdził, ze okulary są niebezpieczne. Kiedy zastanawiał się, co z nimi zrobić, jego wzrok padł na wypchanego człowieka stojącego w rogu jadalni w schronisku. Nie namyślając się długo, założył je na jego twarz. Pasowały idealnie.
Macie jeszcze ilustrację:
Jest na papierze w kratkę, bo nie miałam gładkiego, a plamę pokolorowałam na fioletowo, bo nie miałam czerwonej i bordowej kredki.
Pewnie chcecie wiedzieć o co chodzi z tymi pierogami i barszczem. Nic z tego, to tajemnica moja i Bubbleworld ;).
Skąd taki pomysł na opowiadanie? Otóż w schronisku, w którym nocowaliśmy stał wypchany lis z nałożonymi okularami przeciwsłonecznymi i wyglądał bardzo zabawnie.
-------------------------------------------
Ogólnie na wyjeździe mi się podobało, tylko niestety nie widzieliśmy głuszców ( i żadnych innych ciekawych zwierząt).
Pozdrawiam :).
Subskrybuj:
Posty (Atom)




