Hej :).
Pamiętacie kolczyki rozgwiazdy sprzed paru postów? Ta jest robiona tak samo i z takich samych rozmiarów koralików, ale ma dwa rządki więcej od tamtych, więc jest trochę większa. Tym razem powstała na zamówienie babci w komplecie do jednej bransoletki i jest zawieszką do naszyjnika:
A teraz kolejne kawały (wcześniejsze znajdziecie
TU):
Na przyjęciu chłopak pyta blondynkę:
- Czy mogę prosić do walca?
- Zgłupiałeś? Nie miałeś czym przyjechać?
- Dlaczego bijesz tego małego chłopca?
- Bo nazwał mnie grubasem!
- I co, myślisz, ze od tego schudniesz?
Idąc do szkoły Jaś zobaczył znak drogowy, na którym jest napisane: "Kierowco, nie potrącaj dzieci' i dopisał na nim "Lepiej poczekaj na nauczycieli'.
Koło Fortuny:
- Jak się pan nazywa?
- K jak Krzysztof.
- Litery będzie pan odsłaniał później, na razie proszę się przedstawić.
- K jak Krzysztof.
- Proszę pana...
- No dobra, Krzysztof Kajak.
A propos tego ostatniego kawału: dawno temu publikowałam na blogu poduszkę z malowanym kameleonem i pisałam wtedy, że bardzo chciałabym mieć kameleona jemeńskiego. Jak natrafiłam na ten kawał, stwierdziłam, że nazwałabym go Kajak (wybrałabym samca, bo jest łatwiejszy do oswajania, więc akurat pasuje) ;). Czy K jak Kameleon to nie idealne imię :P?
Miłego wieczoru!